czwartek, 8 września 2022

Anna Ficner - Ogonowska "Jesteśmy Twoi"

Tytuł: Jesteśmy Twoi
Autor: Anna Ficner - Ogonowska
Wydawnictwo: ZNAK
Rok wydania: 2022

Jesień. Dziwna pora roku, piękna i smutna zarazem. Błyskawicznie skracające się dni oraz wieczorny chłód nastrajają mnie nostalgicznie. Zmieniają się moje potrzeby czytelnicze, w książkach szukam wzruszeń i pogody ducha. Znajduję je w powieściach obyczajowych, które dają wytchnienie
i nadzieję, że nawet to, co złe, w końcu mija, wzmacniając nas jeszcze bardziej.

Anna Ficner – Ogonowska w „Jesteśmy Twoi” obudziła we mnie najgłębiej schowane uczucia, które do dziś wywołują u mnie łzy, ogromny żal i tęsknotę. Spowodowała, że zrozumiałam, że nie miałam na nic wpływu, tak musiało być.

Ta pełna czułości opowieść zaczyna się bajkowo, kiedy to w chmurach (dosłownie) spotyka się dwoje dojrzałych samotnych ludzi. Jak to w bajkach bywa, zakochują się, pobierają i … kończy się bajka,
a zaczyna życie. Prowadząca wydawnictwo Ida i prawnik Tom, mający ugruntowane życie zawodowe, niczego bardziej nie pragną niż dziecka, ale życie stawia ich na zakręcie, budując zaporę, wydaje się, że nie do pokonania. W pokonywaniu trudności nie są sami, mają rodzinę i przyjaciół.
Czy ich wsparcie będzie wystarczające, by zrealizować największe marzenie bez szkody dla ich związku? Czy będą mieli dość siły i przetrwają?
„Jesteśmy Twoi” to piękna opowieść o miłości różnego rodzaju, o przyjaźni, o walce o swoje marzenia, o poszukiwaniu samego siebie, o różnych aspektach macierzyństwa. To opowieść nie tylko o Idze
i Tomie. To również historia Milki, siostry głównej bohaterki, ogromnie tęskniącej za mężem marynarzem; historia młodej policjantki zmagającej się z własnymi demonami; historia Róży, szukającej swych korzeni. Trudno napisać cokolwiek więcej, nie zdradzając fabuły.
Objętość książki, ponad 600 stron, może początkowo przerażać, ale jak to bywa z tym, co dobre, czyta się ją nadzwyczaj dobrze, z wypiekami na twarzy i łzami w oczach. Lektura zajęła mi zaledwie trzy wieczory! Owszem, moim zdaniem, jest trochę dłużyzn, ale to, co mnie wydaje się niepotrzebne, zadowoli innych czytelników. Taka jest rola dobrej powieści obyczajowej. Ma być „życiowa”, wzbudzać emocje, dawać do myślenia, pocieszać i nastawiać pozytywnie. Polecam !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz