wtorek, 19 maja 2020

"Cyklon. Prawda, której nikt nie chciał poznać" Przemysław Semczuk


Tytuł: "Cyklon. Prawda, której nikt nie chciał poznać "
Autor: Przemysław Semczuk
Wydawnictwo: Świat Książki
Rok wydania: 2020
Forma: e-book (za pośrednictwem Legimi)



W 2007 roku, w tygodniku Newsweek Przemysław Semczuk opisał historię Eduarda Lubuscha vel Bronisława Żołnierowicza, SS-mana, który zdał egzamin z człowieczeństwa, pomagając więźniom (także w ucieczce) w KL Auschwitz. Lubusch był dziadkiem żony autora, a powieść jest stworzona, jak czytamy
w posłowiu, z wydarzeń zrekonstruowanych na podstawie przekazów rodzinnych i dostępnych dokumentów w sposób prawdopodobny. W Muzeum Auschwitz znajduje się wiele powojennych relacji byłych więźniów, którzy pochlebnie wypowiadali się o dwudziestoletnim SS-manie. 

Zaczynając lekturę, należy mieć na uwadze, że nie jest to literatura obozowa ani stricte literatura faktu. To bardzo dobra powieść  będąca fabularną rekonstrukcją rodzinnej historii, która wciąga od pierwszych stron. 

Na pogrzebie matki Katarzyny, młodej i energicznej bizneswoman, spotyka się kilka osób, a stypa staje się okazją do rozmów i wylania dawnych rodzinnych żalów. Katalizatorem jest pojawienie się Małgorzaty, która okazała się przyrodnią siostrą Kasi, o której istnieniu nikt jej wcześniej nie poinformował. Siostry próbują wyjaśnić, dlaczego ta druga zaraz po urodzeniu została oddana do adopcji. Co, albo strach przed czym, skłoniło dziadków  do tak drastycznego kroku,  i czego lub kogo się obawiali. 
Powoli poznajemy motywy ich działania. Pod wpływem emocji zaczyna się wyjawianie prawdy, będącej jak burza, która dopiero się zaczyna:
 "Jest jak cyklon. Powoli nabiera rozpędu, aby wreszcie uderzyć z całą siłą. Zmieść wszystko, co spotka po drodze...".  
Historia opowiadana przez wuja Stanisława przenosi czytelnika w czasie, w okres II wojny światowej, do obozu Auschwitz, ale też w lata 60. ubiegłego wieku. Czytając powieść, na podorędziu miałam książkę wydaną w 1980r." Oświęcim w oczach SS" ze wspomnieniami Hoessa, Broada, Kremera, aby doczytać wątki oświęcimskie.

Mylące jest kwalifikowanie tej powieści przez niektóre portale do gatunku thrillera czy powieści sensacyjnej. "Cyklon" to proza obyczajowa oparta na prawdziwych wydarzeniach, trzymająca w napięciu, poruszająca emocje, nakazującą się zatrzymać i zastanowić, czy i nasza rodzina nie skrywa tajemnic związanych z trudną historią naszego kraju, czy jesteśmy pewni, co robili nasi dziadkowie podczas wojny i w trudnych czasach komunizmu. Czytając, musimy pamiętać, że wspomnienia z czasem zmieniają barwę, niektóre fragmenty zostają wyolbrzymione, czasami wręcz nadpisane, a inne zostają gdzieś w kąciku zapomniane. Bardzo trudno jest zweryfikować prawdziwość wszystkich fragmentów nie mając pełnej dokumentacji, a Przemysławowi Semczukowi udało się z tych kawałków rodzinnego domina, złożyć interesującą opowieść rodzinną z wielką historią w tle, podkoloryzowaną nieco jak stary, powojenny film.  Muszę przyznać, że przeczytałam ją z wielkim zainteresowaniem, bo lubię dwutorowość czasową, interesują mnie rodzinne historie mające wpływ
 na kolejne pokolenia. 


Polecam, warto przeczytać.  










  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz