Tytuł: „Niedźwiedź i słowik”
Autor: Katherine Arden
Warszawskie Wydawnictwo Literackie Muza
Rok wydania: 2020
Dawno, dawno temu będąc jeszcze młodym dziewczęciem, uwielbiałam rosyjskie baśnie i bajki, ale że życie to nie bajka, czas nie stoi w miejscu, dorosłam, a dziecko moje też już dawno pełnoletnie, to i wydawało się, że tego typu książka już nie dla mnie. Pewnego sierpniowego dnia ( albo nocy), dobry domowy skrzat Czytadełko, skusił mnie świetną recenzją Doroty Ch. i pod wpływem chwili kupiłam Trylogię Zimowej Nocy Katherine Arden.
Wziąwszy do ręki „Niedźwiedzia i słowika”, przepadłam w już po przeczytaniu kilku stron. Na dalekiej, średniowiecznej Rusi, gdzie ostra zima trwa wiele miesięcy, a ludzie żyją w równowadze z przyrodą, z pogańskimi bogami i Bogiem, pojawia się mroczny cień nadciągającego zła. Zło pojawia się posiłkowane strachem fanatycznie nabożnej Anny Iwanownej, macochy Wasilisy, dziewczyny, która ma właściwości pozwalające słyszeć i widzieć rozmaite skrzaty domowe, które opiekują się domostwami. Skrzaty niewiele oczekują za swą pomoc, wystarczą ofiary w postaci kawałka chleba i miseczki mleka oraz szacunek. Jednak tej skromnej zapłaty zakazuje Anna. Duszki słabną, a na wioskę zaczynają spadać nieszczęścia. Wasia, dziewczyna bardzo odważna i inteligenta robi wszystko, co w jej mocy, aby chronić rodzinę. Niedawno przybyły pop, krzewiący wiarę w jednego Boga, straszy ludzi gniewem bożym i napełnia ich lękiem przed nimi samymi. Domowe duszki słabną i nikną z braku wiary i szacunku, a licho w czarnym, głębokim lesie budzi się ze snu...
Powieść czyta się bardzo dobrze, akcja jest zrównoważona, napięcie rośnie powoli, powodując, że czytelnik czeka na to co nieuniknione. Łatwo się w niej zatracić czytając o skrzacie Wazile, Domowniku, Leszym, o Rusałce, Wodniku, dobrym Słowiku czy wreszcie o Morozko, groźnym niebieskookim królu zimy.
No, i ta okładka. Bajeczna i straszna zarazem, magnetyczna, obiecująca dobrą przygodę. Czas spędzony z „Niedźwiedziem i słowikiem” był miłym powrotem do przeszłości. Odmłodniałam duchowo przy niej, czego i Wam życzę.

